był długi weekend. czyli prawie tydzień w domu i zwieńczenie w postaci bardzo pozytywnego spotkania
przy ognisku. spotkanie z tych, które zostaną w pamięci i dużo pozwalają zrozumieć.
takie soczyste, konkretne, chociaż zupełnie niespodziewane w swojej treści.
krótkie wypady do Lbna udające normalne życie, do którego tak przywykłam i tak pokochałam.
taaa. pokochałam Lublin w jakimś sensie. ale powtarzając się - to ludzie tworzą miejsca.
uwielbiam i marzę o nocach w tym mieście, smętnym cokolwiek w swoim ogólnym wyrazie, ale
z tak niesamowitymi ludźmi.
o spacerach przez saski w nocy, o zapachu starego miasta i widoku na północno-wschodnią ublokowioną,
industrialną część miasta z terasy nad Podwalem.
chciałabym odhaczyć cały mętlik w głowie, wypykać problemy jak bąbelki z folii i wsiąść w pociąg.
pojechać gdzieś, gdzie jeszcze nie byłam i zachłysnąć się, zachwycić czymś, czymkolwiek.

coś się kończy, coś się zaczyna, coś nieubłaganie zbliża.
z jednej strony silniejsza w swojej postawie, z drugiej znowu sobie nie radzę z czymś.
pokonanych trochę strachów i obaw, a jeszcze więcej czyha już nieopodal.
satysfakcja z własnej pracy, z tej codzienności nowej. kilku godzin dziennie spędzonych
na ćwiczeniach, na tyraniu własnego ciała i motywowaniu umysłu.
myśl, czy i kiedy przestanie przeszkadzać i boleć.
i na siłę już, bo jednak trudno, ale próbuję wmówić sobie, że nie zostanę z tym zupełnie sama.
taki smęt-nie-smęt.



najlepsza z możliwych opcji. sama bym tak chciała.


w kieszeni po długim weekendzie znajdziesz dwie łyżeczki, suszoną żurawinę i już 5 razy przeczytany list.




Name:

komentarze

19.08.2012, 09:45 :: 92.96.141.139
VIpMOwUDkt
admin pisze:peter tak, najpierw uwtsaiłem ekspozycję dla nieba, potem uwtsaiłem moc lampy tak, aby sensownie zaświeciła na twarz. Generalnie wszystko robione jest w trybie manualnym, bo tak jest najłatwiej.k70 to zdjęcie jest błyśnięte trochę z boku, choć nie tak bardzo. Gdyby błysnąć zupełnie z boku, to mielibyśmy pf3ł twarzy doświetlone, drugą połowę dosyć ciemną. Jednak rozpiętość tonalna pomiędzy tłem a pierwszym planem była bez doświetlania bardzo duża, więc konieczne było solidne błyśnięcie od frontu.Dzięki za komentarze. Pozdrowienia.

22.05.2012, 16:38 :: 188.127.7.153
CZYŻUS
Zdjecie nr. 2

Urodzilas psa ?? ;D

13.05.2012, 19:44 :: 213.195.189.194
coala
dokładnie :) nowa. kolejna.

13.05.2012, 19:13 :: 46.112.26.60
thomasz
na ostatnim to ofiara bestii?