tydzień temu, niedzielny poranek... pobudka po 12.00, odsypianie poprzedniej nocy i regenerowanie sił.

tydzień temu, w sobotę świętowaliśmy pierwsze urodziny lubelskiego krytego skateparku d.i.y. - 1st floor'u
minął rok. wydarzyło się na prawdę bardzo dużo. poznaliśmy jeszcze więcej pozytywnie nakręconych ludzi.
do jeszcze większych i śmielszych przedsięwzięć zostaliśmy zmotywowani. tak ogółem ale i osobiście.

urodziny to i tort.
pierwszy mój taki.
dwa dni i jedna noc pracy.. widok ucieszonych twarzy bezcenny :)

wyjaśnienia należą się jeszcze w sprawie transportu owego kejka :P
otóż. jak już udało się nieco wczorajszo-nocnego Elka wydzwonić,
on poczekał sobie na mnie ponad pół godziny bo mi spodnie zginęły, jego autem przyjechaliśmy do mnie po tort...
co się okazało? nie chciał opuścić tak łatwo mojej kuchni. nie chciał być noszonym bez blatu stołu,
a co gorsze nie chciał się zmieścić w drzwiach kuchennych :P
po kombinacjach i zdalnemu poziomowaniu na schodach, udało się znieść go z drugiego piętra i zapakować
do bagażnika razem z Mariolką.
nie ukrywam.. miałam nadzieję zrzucić odpowiedzialność za należyty transport na Łukasza.
niestety.. to ja musiałam uważać i delikatnie skręcać w lewo, żeby nie zmiażdżyć quarter-bowla :D

w sumie to dobry wyszedł :D

tutaj macie MEGA MEGA edit z tego dnia od Tomka Ciężkiego.
O TUTAJ KLIKAĆ
ja jestem pod wrażeniem tego jak udało uchwycić się klimat tego dnia.
w sumie to takie zobrazowanie chillout'u jaki mógł przyjść po roku pracy i życia 1st floor'u.






























Name:

komentarze

04.03.2012, 16:44 :: 85.237.168.164
halidar
ciasto-mistrzostwo-świata!

04.03.2012, 13:08 :: 46.112.5.254
thomasz
om nom nom, zajebisty był! dobry wpis ;)