zapowiedź dużej serii zdjęć - reportażu z Urban Highline Festival'u.
impreza odbyła się pod koniec lipca, była niejako wpisana w kolejny już Carnaval Sztukmistrzów
(kilka zdjęć niebawem, po tej serii wpisów) odbywający się w Lublinie.
dla mnie osobiście, są to chyba najlepsze, najciekawsze, najbardziej kolorowe i radosne dni w Lublinie.
takie, kiedy chciałoby się pochwalić tym miastem całemu światu.
kiedy z przyjemnością spędza się dni od rana do późnej nocy na mieście i wciąż coś się dzieje.
wtedy właśnie chciałabym pokazywać Lublin znajomym z innych miast i państw.
niepowtarzalna atmosfera, klimat.
ale jak już kiedyś pisałam, to ludzie tworzą miejsca,
a właśnie w te dni, z całego świata zjeżdżają maksymalnie pozytywni i ciekawi ludzie, właśnie do Lublina.
coś co zapamiętam pewnie na długie lata, z lubością oglądane, obserwowane, zapada w pamięć.
ludzie wtedy poznani i ich pasje wciąż i nieprzerwanie inspirują,
a to pomaga przetrwać cięższe dni i pokonać tendencje do stagnacji.

w tym roku pogoda nie była łaskawa, odwołany został finał Pierwszych Otwartych Mistrzostw Polski w Trickline,
eliminacje na szczęście i tak dostarczyły wielu wrażeń.
kolejne dni Festival'u i Carnaval'u były niestety bardzo uzależnione od pogody,
większość przejść highline'owych odbyła się w deszczu i przy silnym wietrze.
ale odbyła się :D

więc takie a nie inne zdjęcie na zajawkę.
niestety wraz z kolejnymi zdjęciami jeszcze trochę się wywnętrzę słownie.

Name:

komentarze

18.09.2011, 14:20 :: 212.182.112.162
jaco
łaaaat, to tacy liniowariaci byli??
zajaweczka

18.09.2011, 07:51 :: 85.237.168.164
halidar
a ja parzę na to zdjęcie i ocb? Dopiero moja siostra zauważyła akrobatę.