marzenia?
całe wagony za gigantyczną lokomotywą.. w kolorowym składzie jeżdżącym po moim suficie.
wciąż są. nadal tworzą coś pociągającego, wyzwalającego pasję i namiętności.
tylko po co one są.. czy takie "kosmosy" da się zrealizować?
czy w ogóle powinno się mieć takie marzenia?
tylko to co "powinno" być, czy się robić, to już nie moja bajka.. więc chyba tak.
tak. jak się czegoś bardzo chce.. to tak będzie. kiedyś nie musiałam sobie o tym przypominać.
bo gdzie są granice..
i cieszyłabym się ogromnie, gdyby ktokolwiek poczuł ile siebie mu pokazuję w spojrzeniu albo uśmiechu.

Name:

komentarze