warszawa jakiś czas temu.
wyprawa z Tomaszem
w poszukiwaniu wiszącego ogrodu semiramidy
nabuhodonozor jednak ukrył wejście tak skutecznie,
że przy okazji udało nam się zwiedzić genialną bibliotekę uw

analogowo. surowe skany z klisz.
ostatni raz wołałam cokolwiek w kodaku.

polecam F11





zieleń pochłania wszytsko.
wiślane kaczki o śliskich łapkach atakują księgozbiory.
i "haaalooo halo. nie wolno stawać na ławkach"
pozdrawiam stolicę z tego miejsca. było sympatycznie.
Name:

komentarze

08.04.2014, 02:30 :: 186.92.124.221
QKe7qJ2jceo
a Carlę Sarkozy eksponuje? w jakim sisene, ze ja pokazuje? bo co niby robi/zrobila Carla konkretnie dla np. anglikow, bo o ich reakcji mowa, usmiechala sie?Ja w tej notce pisze o prostych odruchach, jak cep prostych - ladna/y=dobra/y. /Basia/

17.06.2010, 17:01 :: 83.6.112.44
thomasz
no śmiesznie było. ale ja nie wiem czemu ci ludzie tam tak siedzieli nad książkami i stwarzali pozory, że się uczą. może to jakaś moda taka teraz :D?