coala photography



Link | 03.01.2012 :: 01:17 | lifestyle | love it or hate it, just say me something(0)

że było słonecznie, że nie ma zimy, a mogłoby w takim razie być już lato.
już ostatnie ślady opalenizny na plecach z tego dnia.
2/3 doby na stoku, od wczesnego poranka do zimnej i późnej nocy.
wędrówka z góry na dół, w poprzek i nie wiem jak jeszcze.
dłoń obolała od aparatu. boskie zmęczenie.
trochę lifestylu.. później może trochę konkretów XC




























Link | 03.01.2012 :: 16:09 | where's your home joe? | love it or hate it, just say me something(1)

motywacja jest. kolorowo w głowie. milion endorfin i planów tych wspólnych dobrych.
a pewni ludzie i sprawy niestety się nie zmienią.

mieszkania chyba i pracy szukam. po raz kolejny.
tak żeby było lepiej.




Link | 04.01.2012 :: 03:06 | lifestyle | love it or hate it, just say me something(1)

Milanówek.

pierwszy weekend listopada 2011.
drugi tak piękny.
i to wszystko nadal jest takie od środka i do środka, niesamowita niteczka z gigantycznego kłębka zdarzeń,
decyzji, zbiegów okoliczności, spotkanych ludzi, odwiedzonych miejsc, wszystkich realizowanych i planowanych zajawek,
omotanego dodatkowo czymś genialnym - spontanicznością.
ciepło w środku, radość z zewnątrz, której wcześniej nie znałam...
i to uczucie gromadzenia myśli, słów i docenienie odwagi do mówienia, spotkań.

bmxowo analogowo.








Link | 06.01.2012 :: 01:26 | lifestyle | love it or hate it, just say me something(0)

pewne sprawy stały się znów ważne.
znów staram się ruszyć papiery i inne bzdety związane z dalszym rozwojem ratz!bmx
na bieżąco ogarniana jest sprawa nowej miejscówki. krytej!
staram się podsumować i jakoś ułożyć to co się wydarzyło w ciągu ostatnich dwóch lat.
co udało się osiągnąć.
dużo. ale dużo to za mało. nie wystarczy to co było.
musi być wciąż coś. coś musi się dziać.
chcemy jeszcze więcej.

tak wspominając.. Kazimierzówka Trails Jam 4bro
niezapomniany niesamowity klimat.
w sumie cały czas jest tam specyficznie.
takie Kazi. :)))
bohaterem zdjęć mimowolnie stał się Hugo. spotkany wtedy po raz pierwszy.
wciąż nietrzeźwy. dopiero po kilku spotkaniach udało mi się trafić go w stanie niewskazującym na spożycie.
pozdro Hugo goła dupo!

a niedługo mam nadzieję pokazać Wam mój drugi, zdecydowanie bardziej kolorowy świat.
















Link | 07.01.2012 :: 00:17 | dreams | love it or hate it, just say me something(0)

gdy Ci smutno, gdy Ci źle, ze ścianą porozmawiaj Se.
wolę taki sufit z chmurami i konarami. trawę i szyszki pod plecami.
i kogoś kto przynajmniej będzie siedzieć obok i udawać, że słucha.

dziękuję dobranoc. do zobaczenia za kilka dni. będzie dobrze.




Link | 12.01.2012 :: 01:20 | lifestyle | love it or hate it, just say me something(0)

dni kiedy budzi zajawka.
dosłownie i w przenośni.
zdjęcia, rower, kajaki, basen, trip, pomoc, kolejny pomysł, kolejna sprawa, progress ale i regress.
dni, kiedy wcale nie chcesz zakopywać się w pościeli i odciągać momentu zwleczenia się z wyrka.
kiedy ktoś dzwoni, albo po prostu chcesz jak najszybciej odsłonić okna. wyjrzeć co się dzieje na tym padole.
ogarnąć się i już już ruszyć, zacząć działać, zobaczyć znajome twarze.
tysiąc pomysłów, wydają się niepewne, skomplikowane, a jak tylko zaczniesz po kawałku gryźć się z nimi,
analizować, zmuszać się do kolejnych kroków, bo przecież "musi się dać to zrobić! nie ma, że się nie da!"
okazuje się po raz kolejny, że jak się chce to można wszystko.
zajawka zmusza czasem do użycia środków, na które normalnie nawet nie chcieli byśmy zwrócić uwagi.
ale okazują się znośne, pomocne i dają bardzo dużo dobrego. najwięcej.
i kiedy ściska w środku i ciarki przechodzą, kiedy serce zaczyna szybciej bić, kiedy oddech staje się szybszy,
a ręce świerzbią żeby wziąć się za kolejny patent, kiedy po prostu czujesz to niesamowite podniecenie
i przeczuwasz, że mimo trudności musi być dobrze, że to jest to, na co czekałeś.
uwielbiam.
pewien znajomy pan powiedział, że to coś nazywa się pasją. może i tak.
a po prostu kocham, to co robię i chcę robić to co kocham i potrafię.
uczucie wolności.
ostatnio przekonałam się, że ta moja wymyślona "prawdziwa" wolność cieszy także innych ludzi.
więc może nie jest taka bardzo wymyślona.
ta wolność, o której pisał Wróbel w artykule o ich tripie cabrioletem, z rowerami.. to ta sama.
a jeszcze tyle do zobaczenia na tym świecie.

i na pewno nie w ślimaczym tempie. w swoim własnym.
kto inny powiedział, że na wszystko każdy ma swój czas.
a ja wiem, że każdy ma tak samo czas na rozwój jak i na swoje kryzysy.
a to wszystko zostaje w środku i kształtuje. ale koniec nocnych wywodów.
kiedyś podziękuję tu wszystkim za wszystko, co mam, bo pamiętam i czuję co od kogo i po co.
bo podobno życie to ludzie, których spotykamy.

ślimak z GC :) whipy mu się podobały.
analogowo.




Link | 12.01.2012 :: 18:04 | bike | love it or hate it, just say me something(1)

ślimak jest tutaj nadal.

dziś kolejne strony książek. ogarnianie umysłu i swoich pomysłów,
które niby to na poważnie i oficjalnie trzeba będzie zaprezentować uczonym głowom.
a ja na siłę może trochę, ale zupełnie od siebie i ze środka siebie,
chcę mówić o tym co kształtowało mnie jako dzieciaka już w podstawówce.

no i mega quest dla mnie :) poprawić swoje życiówki na 100 i 50 metrów.
do roboty.

i pachnie orzechami, jabłkami i czekoladą dziś.

darcie gleby na GC z Hubem, Wacem i Chapim.




Link | 21.01.2012 :: 23:46 | city | love it or hate it, just say me something(0)

2011 był bardzo lubelski.
taki ciężki w środku, kusząco chrupiący z zewnątrz.
ale wiele mi dał.

pojawią się portrety ludzi, z którymi spędzałam czas, których spotykałam,
którym coś tam (dużo/więcej/mniej/troszkę) zawdzięczam.
nie mam portretów kilku osób, dzięki którym wiele zrozumiałam.
chciałabym mieć też portrety osób, które tak bardzo mnie kłuły i bolały.
tak jak człowiek człowieka może boleć.

i nadal mam ten niewyjaśniony sentyment do analogowych klatek.
to chyba taka opozycja do dzisiejszego zalewania przestrzeni życiowej i świadomości
obrazami w ilościach oszałamiających, takich, że niemożliwe jest, żeby to były obrazy dobre,
wartościowe, żeby niosły ze sobą coś więcej niż tylko tą pierwszą, niekiedy bardzo nietrwałą
wierzchnią warstwę.
i nie chodzi mi o brak jakichś ukrytych przesłań i artyzmów.
tak po prostu wygląda nasz świat teraz. komunikacja wizualna.
wszędzie, zamiast wszystkiego.
więc czym mogą być te wszystkie obrazy, które zastępują wszystko?
obraz.

i pamiętam dokładnie bez exifa, kiedy i jak zostało zrobione zdjęcie.
gdzie, po co i dlaczego.




Link | 24.01.2012 :: 23:04 | people | love it or hate it, just say me something(2)

Deco.
bo i tak przedstawia się nowo poznanym ludziom.
motywator chodzący.
zaraża od czasu do czasu pozytywnym nastawieniem i energią.
z tych, dla których wiem, że pasja jest najważniejsza.
i przed takimi ludźmi robi się czasem głupio,
kiedy dochodzi się to tego, że nie ma się/nie miało czasu dla znajomych i przyjaciół.




Link | 30.01.2012 :: 14:13 | bmx | love it or hate it, just say me something(0)

ludzie z lasu.

Kazimierzówka. wizyta Pawła na Wschodzie.
Deco ugościł Pawła, a Bartek jak zwykle powitał wszystkich na swoim podwórku :)










archiwum

2017
06 05 04 03 02 01 2016
12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 2015
12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 2014
12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 2013
12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 2012
12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 2011
12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 2010
12 11 10 09 08 07 06 05


categories

animals(13)
architecture(15)
bike(31)
bmx(41)
city(15)
dreams(8)
food(4)
lifestyle(52)
nature(18)
people(44)
skateboard(9)
slackline(8)
still on tour(39)
where's your home joe?(20)



E-MAIL ME: widze.niebo@gmail.com


Karolina Kowal | Utwórz swoją wizytówkę


click!click!

thomasz | jacek | halidar | piotrek czyżewski - INFERNO | deco | ratz!bmx | ratz!bmx ownlog | bmx | insane punishment life - jaco | tsc | silvia.sencekova | bartek.pogoda | Janek Galek | urban hajlajn - Lublin | ubrania bmx |


Photoblog Awards

Free counters!





All rights reserved. Wykorzystywanie zdjęć bez zgody autora zabronione. Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3. Projektowanie: diggerstudio.com